Ogólnie to chciałam was przeprosić za tak długą nieobecność, ale... Miałam pewne problemy.
Jestem strasznie szczęśliwa, ponieważ w piątek, 30 września byłam w Krakowie na koncercie THE VAMPS! Stałam w drugim rzędzie i prawie złapałam kostkę do gitary Connor'a. Prawie. Ale dotknęłam jego ręki. Nie jestem jakąś psychofanką, żeby bardzo się tym podniecać. W sumie to był przypadek, bo próbowałam go nagrać bez przybliżania, a on się nachylił i zaczął ściskać dłonie fanek, w tym też moją.
Najfajniejszą i najsłodszą rzeczą z tego wydarzenia było to, że chłopcy próbowali powiedzieć po polsku "Kochamy was", a zamiast tego wyszło in "Kociamy was", a dokładniej "Teraz mówimy is Kociamy was". To było takie uroczę.
Jak mi się uda to w najbliższym czasie pojawi się tu filmik z koncertu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz