środa, 21 września 2016

Nic nie zrobiłam...

Mam strasznie dużo zadane na jutro, a tak naprawdę nic z tego nie zrobiłam. Dlaczego?? Sama nie wiem. Próbowałam, ale mi nie wyszło. Usiadłam przy biurku i wyjęłam wszystkie potrzebne  podręczniki z zeszyty. Przez godzinę czytałam jedno zadanie z matematyki i nadal go nie zrozumiał, co jest dziwne, bo na lekcji rozwiązywałam podobne przykłady bez problemu. To samo było z biologią i chemią, tylko z tą różnicą, że z tych przedmiotów jestem beznadziejna. Już nie wspomnę o polskim. Trzy razy przeczytałam tekst zajmujący dwie strony A4 i jedyne co z niego zapamiętałam to to, że był to esej odnośnie mitu o Syzyfie. I na tym się moja wiedza kończy...

Na prawdę tego nie rozumiem. Boję się, że nawet rano nie uda mi się zrobić tych zadań...

Nie za bardzo wiem, co to zdjęcie mado tego, co napisałam, ale i tak je wstawiam, bo mi się podoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz